|
Zabawy i imprezy sylwestrowe mają długą, wielowiekową tradycję. Wszyscy wiedzą, że należy spędzić tę noc na zabawie, radośnie i beztrosko - będzie to bowiem najlepszy prognostyk nadchodzącego roku. Przygotowujemy się więc do sylwestra bardzo starannie, szukamy nowych, coraz bardziej oryginalnych sposobów spędzenia go. Wycieczki w góry, nad jeziora, wyjazdy za granicę, połączone ze zwiedzaniem stolic europejskich - to już dość popularne oferty. Coraz większą popularnością wśród tych, którzy lubią niezwykłość i oryginalność - cieszy się w ostatnich latach sylwester na morzu. Dlaczego? Sylwester na morzu to oderwanie się od codzienności, pozostawienie na odległym lądzie zmartwień, kłopotów i spraw do załatwienia. Sylwester na morzu to także możliwość przeżycia niezwykłej przygody.
Sylwester na promie - na morzu
Nasz stary, kochany Bałtyk stanowi doskonałe otoczenie dla niezwykłego sposobu powitania Nowego Roku, jakim jest sylwester na promie. Scancinavia, Pomerania, Wawel - to nazwy znane miłośnikom morskich przepraw promowych. Tym razem jednak te promy wyruszają w niezwykły rejs. Sylwester na promie rozpoczyna się dla uczestników rejsu już w dzień, poprzedzający sylwestrowe szaleństwa, wtedy bowiem następuje zaokrętowanie i wypłynięcie z portu. Noc sylwestrowa nabiera zupełnie innego wymiaru, kiedy mamy świadomość, że znajdujemy się na otwartym morzu.
Organizatorzy dbają o atrakcje w trakcie sylwestrowego balu kapitańskiego. Począwszy od kolacji kapitańskiej, poprzez doborowy zespół muzyczny, wodzireja i niespodzianki (na przykład węże na pokładzie), aż do lampki szampana o północy na pokładzie, pokazu ogni sztucznych i życzeń, które składają sobie wszyscy uczestnicy rejsu. Sylwester na promie to także obecność marynarzy i opowieści starych wilków morskich, które stanowią nie lada popisy krasomówcze, przesycone poczuciem humoru i fantazją. To możliwość obserwacji nocnego nieba ponad stalowymi, ciężkimi falami zimowego Bałtyku, to niepowtarzalne wrażenie zagubienia we wszechświecie, wyobcowania... Świetna zabawa, luksusowe kabiny przemiła obsługa. Sylwester na promie nie jest tani, ale wart każdej wydanej złotówki!
Sylwester na statku - na morzu
Macie dość zimy, mrozu, błota pośniegowego? Marzy wam się słońce, powiew ciepłego, morskiego wiatru? W takim razie warto zastanowić się, czy najlepszą ofertą dla was nie będzie sylwester na statku. Czy urzekły was Marsylia, Malaga, Granada? A może ma to być Casablanka i zwiedzanie Giblartaru? To wszystko jest możliwe. Sylwester na statku bowiem najczęściej stanowi jedną z atrakcji dłuższego, na przykład dziewięciodniowego rejsu. Jest to idealna możliwość połączenia turystyki morskiej z balem sylwestrowym. Sylwester na statku nie jest najtańszym rozwiązaniem, jeśli marzy nam się jednocześnie egzotyka i przygoda! Ale za to wrażenia pozostają niezapomniane.
Można poznawać tajemnice starożytnego Egiptu i spędzić noc sylwestrową nie tylko na morzu, ale w morzu, nurkując przy świetle latarek i pijąc szampana wśród morskich fal... Można przemierzać Morze Śródziemne, podziwiając oryginalną faunę i florę i pławiąc się w luksusie. Ale zawsze kulminacyjnym momentem każdej wyprawy jest bal sylwestrowy. Sylwester na statku ma specyficzną, właściwą sobie oprawę i atmosferę. Inaczej pachnie i wygląda morze, inne gwiazdy świecą ponad głowami, inaczej odbiera się świadomość upływającego czasu. Międzynarodowe towarzystwo na balu, egzotyczne drinki, przekąski i dania, a przede wszystkim - doskonała zabawa i radość z powitania Nowego roku w tak niezwykłym otoczeniu.
Sylwester na statku i sylwester na promie - czyli ogólnie mówiąc - sylwester na morzu, to nie są imprezy dla wszystkich. Kołysanie fal, przechyły podłogi pod stopami mogą wywoływać nieprzyjemne reakcje, zwane ogólnie chorobą morską. Warto więc przed podjęciem decyzji o takim spędzeniu nocy sylwestrowej upewnić się, że nie grozi nam "przeleżenie" balu w zaciemnionej kajucie, z kompresem na czole.
|